23.02.2015

zła pielęgnacja twarzy - odwrotny efekt

Heeeeejka! Przez ostatni czas zaniedbywałam bloga, przez choróbsko, wyjazd do Pragi i ogólne zawirowania z agencją...:) Każdy kto prowadzi swoją działalność wie, że trzeba dawać z siebie więcej niż 100% aby nikt nas nie prześcignął w tym co robimy. Choroba do dzisiaj mnie nie opuściła na dobre; z gorączką jechałam do Pragi, bo krzyczałam że nie odpuszczę dawno zaplanowanego wyjazdu:) Zabukowany nocleg, torba spakowana... no nie! Choć nie był to mój najdłuższy wyjazd, było wspaniale. Piękny hotel, cudowne stare miasto; pyszne jedzenie i mój ukochany:) Praga nigdy nie zawodzi, polecam ją każdą porą roku. Wróciłam do świata żywych i przygotowałam post skierowany tylko dla pań:) Każda z nas dba o swoją urodę. Stosujemy wiele zabiegów mających na celu poprawę kondycji naszej cery. Cerę definiujemy jako skórę twarzy, szyi i dekoltu. Wyróżniamy cztery podstawowe rodzaje cery, które podejrzewam są Wam dobrze znane: normalna, sucha, tłusta i mieszana. Poza tym istnieje szereg cer z problemami. Prawidłowe zdiagnozowanie cery to połowa sukcesu w dobrej pielęgnacji; według postawionej diagnozy możemy dobrać odpowiednie kosmetyki. Źle dobrany, nawet najlepszej firmy może skórę podrażnić i doprowadzić do poważnych zmian skórnych. Diagnostykę skóry najlepiej jest wykonać w gabinecie kosmetycznym. Mam nadzieję, że każda z Was zainwestowała już w takie badanie i wie jakich kosmetyków używać. Jednak podejrzewam, że wiele z Was na oko kupuje preparaty i nawet nie wie, że to błyszczenie się skóry nie świadczy o tym, że jest ona tłusta:) Załóżmy, że wiemy już jaką mamy cerę, używamy dobranych kosmetyków, więc co sprawia że mimo wszystko mamy niedoskonałości? Zapraszam do przeczytania dalszej części tekstu gdzie znajdziecie największe pielęgnacyjne grzechy, czyli rzeczy które sprawiają że wyglądamy źle;)


1. Zapominasz o zmywaniu makijażu przed spaniem
Nocą jest najlepszy czas na regenerację skóry, odpowiedzcie sobie same- jak skóra ma prawidłowo oddychać, jeżeli jest przykryta warstwą tłustego podkładu?

2. Niedokładny demakijaż
Najważniejsza zasada! Myjemy buzie i przecieramy wacikami, aż będą one czyste! Jeżeli po kąpieli wydaje nam się, że makijaż spłynął razem z wodą, jesteśmy w błędzie! Niedomyty makijaż jest tak samo szkodliwy dla naszej cery, jak w ogóle nie zrobiony demakijaż! Powoduje pieczenie oczu, przesuszenia twarzy, a przede wszystkim szybko się starzejemy!

3. Używanie kolorowego mydła do mycia twarzy
Kto nie lubi długich kąpieli, lub orzeźwiających pryszniców? Nie znam takich brudasków hihi Jednak jest pewna zasada, która jest często przez nas kobietki łamana. Mianowicie- mycie buzi perfumowanym mydłem czy płynem do kąpieli. Tak jak używamy płynów do higieny intymnej, tak dla skóry naszej twarzy też powinnyśmy mieć osobny preparat. Możemy do tego celu używać mydełka dziecięcego w kostce lub szarego mydła. Unikniemy tym powstawania przebarwień; skóra będzie bardziej dotleniona i z prawidłowym demakijażem będzie to raj dla niej;)


4. Spirytus salicylowy
Jeżeli używasz go, aby wysuszyć powstałe krostki, przestań! Przy kilku pierwszych użyciach, masz wrażenie że dzięki niemu pozbyłaś się tej niedoskonałości. Nic bardziej mylnego- spirytus wysusza całą powierzchnie skóry, co za tym idzie- skóra zaczyna się bronić i wydziela więcej sebum, a to sprzyja powstawaniu większej ilości krostek i wyprysków. Inną sprawą jest delikatne przemycie samego miejsca od razu po wyciśnięciu pryszcza. Często kosmetyczki tak przemywają skórę po oczyszczaniu, a my to przenosimy do domowej łazienki, nie wiedząc dokładnie jak i w jakich ilościach / okolicznościach. Podsumowując: na małą powierzchnie, po świeżo wyciśniętej krostce tak i też nie często, a przecieranie całej skóry 'zapobiegawczo' NIE! Od tego są toniki:)

5. Wyciskanie krostek brudnymi rękami
Wiem, że zdarza się nam zauważyć pryszcza gdzieś poza domem, nie mając dostępu do kosmetyczki i odpowiednich kosmetyków. Ale uwierzcie, że lepiej jest przypudrować go mocniej i poczekać do powrotu do domu, niż brudnymi palcami się go pozbywać- wtedy nie dość że skóra jest już potraktowana fluidem i innymi kolorowymi kosmetykami, to podejrzewam że połowa z Was na świeżą ranę dołoży pudru aby zamaskować czerwoną plamę. Wygląda to dużo gorzej i dużo gorzej wpływa na kondycję skóry, ponieważ przez taki sekundowy zabieg, dotykając skóry roznosimy bakterie po całej twarzy i możemy być pewne, że krostek pojawi się więcej:)

6. Nie używasz peelingu, lub bardzo rzadko
Codzienne używanie dobrze dobranego peelingu sprawia, że pozbywamy się naskórka który zbiera się codziennie a nie tylko co miesiąc!! Tak więc pamiętajcie od czasu do czasu to nie pielęgnacja! I mitem jest, że skóra wysuszona nie może używać codziennie peelingu, są peelingi enzymatyczne, które nie mają grochu, więc nie podrażniają twarzy.

7. Stosujesz nieodpowiednio dobrany peeling
Czytając mówisz: ja używam! Ale czy jest dobrze dobrany? Zakup peelingu jest tak samo istotny jak zakup kremu na dzień, czy na noc. Najważniejsze jest to, żeby ten wybrany przez nas peeling nie roznosił bakterii na inne partie twarzy lub ciała np. szyja. Chodzi też o to aby miał odpowiednie pH.


8. Zbyt długie trzymanie maski na twarzy
Producenci wyraźnie piszą na swoich opakowaniach ile możesz trzymać daną maseczkę na twarzy. Wmawianie sobie, że skoro tą można trzymać 15 minut to i tą też tyle potrzymam- jest błędne. Są różne składniki i na różne potrzeby są stworzone. Przeciąganie czasu stosowania może podrażnić skórę, spowodować powstanie plam i łuszczenie się skóry.

9. Używasz tylko w słoneczne dni, lub nie używasz w ogóle filtrów UV
Filtrów przeciwsłonecznych należy używać codziennie, nie tylko od święta. Nawet gdy na dworze nie rozpieszcza nas słońce, w pochmurne dni również promienie UV I UVB nas nie oszczędzają.

10. Fluid dobrany do odcienia dłoni
Na dłoniach mamy inny odcień koloru skóry i inną fakturę. Dobierając tak podkłady fundujemy sobie efekt maski. Najlepszym miejscem do wypróbowania nowego podkładu jest linia żuchwy lub za uchem. Dodatkową zmorą są fluidy, które podobają nam się np. konsystencją; kupujemy je, a zapychają skórę i przez nie powstają niedoskonałości. Na podkładach nie należy przesadnie oszczędzać, a jeżeli szukamy tych z tańszej półki, poczytajcie do jakiego rodzaju cery są i przy ich użyciu nie zapominajcie o kremach i innych ważnych produktach pielęgnacyjnych.


11. Skupianie się tylko na twarzy
Często jest tak, że używanie kremów kończy się na twarzy, zapominając o skórze szyi i dekoltu. Te miejsca potrzebują takiej samej pielęgnacji jak twarz, są tak samo wrażliwe, a zła pielęgnacja lub zerowa prowadzi do szybkiego starzenia się. Pamiętajcie, że wiek kobiety idzie najczęściej ocenić po wyglądzie szyi i dłoni!

12. (zbyt częste) oblizywanie ust
Zapewne wiecie, że zimą nie wolno oblizywać ust... również latem! Przez cały rok wszyscy zarówno kobiety jak i mężczyźni powinni mieć w nawyku nawilżanie ust balsamem. Woda zawarta w ślinie bardzo szybko odparowuje, zostawiając na ustach bakterie. Usta wtedy szybko się wysuszają i częściej je oblizujemy. Oblizywanie ust prowadzi do ich popękania i może to się skończyć nawet wysypką wokół ust, której pozbycie się jest bardzo ciężkie i długotrwałe. Jeżeli już doprowadziłaś do popękania warg, należy je wyrównać za pomocą jakiegoś peelingu dla skóry wrażliwej i delikatnej szczoteczki. Rada użycia w tym wypadku szczoteczki do zębów to grzech, ponieważ ona może doprowadzić do jeszcze większych problemów. 

13. Przechowywanie kosmetyków w łazience
Nie zostawiaj kremów do twarzy i serum pod prysznicem czy w innych miejscach na wierzchu gdzie może się do kosmetyków dostać woda. W łazienkach panuje ogólna wilgoć w powietrzu, przez co tworzą się bakterie. Krem który jest już otwarty jest najbardziej narażony na ich dostanie się do środka. Woda i bakterie zaburzają działania kosmetyków, jeżeli nie masz miejsca do ich chowania i mimo wszystko zostawiasz te produkty na 'widoku' zawsze dokładnie zakręcaj słoiczki i tuby, by produkt się nie utlenił, może wtedy też zapobiegniesz zanieczyszczenia zawartości. Kremy zawierające antyoksydanty trzymaj najlepiej w lodówce, działają wtedy bez zarzutów. Pilnuj dat ważności, zawsze przed użyciem sprawdzaj ich kolor, zapach i konsystencję. Jeśli zauważyłaś jakąś zmianę mimo aktualnej daty ważności- lepiej zainwestuj w nowy krem, ta zmiana to może być znak, że do środka dostały się jakieś bakterie.

Mam nadzieję, że taki post przypadł Wam do gustu, przesyłam buziaki:*

16 komentarzy:

  1. usunęłam wszystkie komentarze. chyba muszę się nauczyć obsługi komputera na nowo haha:> dziękuję za opinię każdemu z osobna, na pytanie czy jestem jakąś kosmetolog odpowiadam: nie:) to wszystko to jest wiedza nabyta przez rozmowy z kosmetyczkami, przez książki, internet i własne doświadczenia:) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Anonimowy01:41

    widziałam cię na mieście w fryzurze która na blogu u siebie ma aktualnie paulinye, śledzisz jej bloga? czym się inspirowałaś wlasnie nia? znasz się z nia osobiście?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O Boże haha owszem zaglądam. aktualnie bardzo dużo osób nosi taka fryzurę, ale niestety to nie Paulina mnie zainspirowała do noszenia takiej, wcześniej widziałam taką u wielu innych blogerek czy gwiazdek. Nie, nie znamy się osobiście:)

      Usuń
    2. Anonimowy12:25

      a co uważasz o jej sklepie? pewnie będą same podróbki sprzedawane haha

      Usuń
    3. jesteś jakaś zdesperowana, idź do niej na bloga i zapytaj czy będzie sprzedawała podróbki, mało mnie to interesuje, sam pomysł na sklep jest super i życzę jej powodzenia.

      Usuń
  3. super wpis bardzo lubie takie czytac, z przyjemnoscia obserwuje :)

    OdpowiedzUsuń

  4. ,Kiedyś popełniałam niektóre błędy, np. nie zmywałam makijażu po imprezie, ale to odległe czasy :)

    Również obserwuję ! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Anonimowy15:31

    czym jechałaś do Pragi? i czemu nie pokażesz zdjęć?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Autem, a kilka zdjeć mam na insta:p

      Usuń
  6. Super post! Teraz bardziej będę uważała na to aby zamknąć dobrze kosmetyki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo sie cieszę!! Dziękuje:)

      Usuń
  7. przydatne informacje :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Anonimowy08:39

    Gdzie robisz paznokcie, piękne zdjęcia dajesz na istagram. Dużo płacisz? :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hair line :) zależy co sobie wymyślę:) mniej więcej 60 zł

      Usuń
    2. A przedłużanie od 100 w gore ;)

      Usuń

Każdy komentarz, zarówno pozytywny jak i negatywny jest dla mnie bardzo ważny. Dziękuję bardzo! Zapraszam do obserwacji i częstszych odwiedzin:)